
Sądecczyzna obchodziła wyjątkową rocznicę – minęło 150 lat, odkąd została uruchomiona linia kolejowa z Tarnowa do Leluchowa. To był ważny krok dla rozwoju regionu, dlatego lokalna społeczność postanowiła godnie uczcić tę okazję. Kultowy „minionek” zatrzymał się na kilku stacjach. Nie zabrakło go także w Grybowie.
Jubileuszowe przejazdy zabytkowym składem EN71-001 odbywały się przez cały weekend. To pierwszy pociąg wyprodukowany w ramach tej serii – fabrykę opuścił w 1976 roku. Mieszkańcy i turyści mogli poznać historię powstania linii prowadzącej z Tarnowa do Leluchowa na dworcu w Nowym Sączu, gdzie udali się po uroczystej mszy świętej. W sobotę pociąg wyruszył do Muszyny i zawitał po drodze do Starego Sącza, Rytra, Piwnicznej-Zdroju i Żegiestowa. Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych przygotował 30-metrową makietę miniaturowych lokomotyw i zespołów trakcyjnych.
Jubileuszowy przejazd prowadził przez stację w Grybowie
Wsiąść do pociągu… tym razem nie byle jakiego! Mieszkańcy Sądecczyzny świętowali 150 rocznicę kolei również w niedzielę. „Minionek” wyjechał ze Stróż do Grybowa, Ptaszkowej, Kamionki Wielkiej i Marcinkowic.
Na grybowskiej stacji został przywitany z wielkim wiwatem przez wszystkie pokolenia mieszkańców tego miasta. Nie zabrakło radosnego śpiewu poprowadzonego przez seniorów, którzy tworzą zespół działający w ramach Miejskiego Centrum Usług Społecznych. Przedstawienie zaprezentowali również uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 im. św. Jana Pawła II w Grybowie, a towarzyszyli im rodzice i nauczyciele. Byli ubrani na żółto-niebiesko – tak jak „minionek”. Podróżni mogli liczyć również na domowe ciasta i ciasteczka.
Na peronie pojawili się między innymi przedstawiciele samorządu miasta Grybów, w tym burmistrz Paweł Fyda, Radni Rady Miejskiej w Grybowie oraz Dyrektorzy i Kierownicy samorządowych jednostek Miasta Grybów. O bezpieczeństwo zadbali policjanci i funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei.
„Para – buch! Koła w ruch!” – po krótkim postoju skład EN71-001 wyruszył w dalszą trasę. A my zostaliśmy z uczuciem nostalgii i przekonaniem, że historia musi kołem się toczyć…




































