
Ostatnio głośno się zrobiło na temat artykułu jednego z serwisu internetowych, w którym został przytoczony ranking najbiedniejszych miast w Polsce. Jak się okazało, na drugim miejscu znalazł się Grybów, gdzie rzekomo na jednego mieszkańca przypada 1108,33 zł podatku dochodowego. Ze względu na pojawiającą się dezinformację przyjrzyjmy się dochodom miasta i gminy.
Niektórzy czytelnicy błędnie zinterpretowali przekaz, ponieważ dane Ministerstwa Finansów, na które powołuje się autorka wspomnianego artykułu, podają wysokość wskaźnika G właściwego dla danej jednostki samorządu terytorialnego za 2024 rok. A czym jest wskaźnik G? To suma dochodów podatkowych (podatku: od nieruchomości, rolnego, leśnego, od środków transportowych, od czynności cywilnoprawnych, od osób fizycznych, opłacanego w formie karty podatkowej, wpływów z opłaty skarbowej i opłaty eksploatacyjnej, udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych oraz udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób prawnych) podzielona przez liczbę mieszkańców gminy. Pojawiły się głosy, że w artykule mowa o budżecie miasta. Nic bardziej mylnego!
Wysokość wskaźników G w sąsiednich gminach
Mimo wszystko po sprawdzeniu danych Ministerstwa Finansów nie zgadza się kwota, którą przytoczyła autorka. Zgodnie z treścią artykułu na jednego mieszkańca w mieście Grybów przypadło 1108,33 złotych. Z kolei w obwieszczeniu opublikowanym na stronie rządu przeczytamy, że wskaźnik dochodów w mieście wynosi 1242,37 złotych, a w gminie – 1084,87 złotych.
Jako ciekawostkę podajemy wysokość wskaźnika G dla okolicznych gmin:
- Bobowa – 941,29 złotych,
- Zakliczyn – 1 225,97 złotych,
- Krynica-Zdrój – 2 483,04 złotych,
- Muszyna – 2 125,40 złotych,
- Stary Sącz – 1 535,94 złotych.
Trudno jednak porównywać się z jakąkolwiek powyższą gminą, ponieważ Grybów to jedyna gmina miejska w powiecie nowosądeckim i jedna z niewielu w województwie małopolskim.
– Jestem zaskoczony, że jeden z najpopularniejszych serwisów internetowych postanowił stworzyć ranking wyłącznie na podstawie wskaźnika G, który nie jest miarodajny. Do tego autor nie sprawdził dokładnie numeru kodu terytorialnego, a tym samym pomylił dane, nie mówiąc, a tak naprawdę nie pisząc prawdy, o którą gminę mu chodzi: miejską czy wiejską. W tego typu artykułach autorzy powinny podawać dokładne źródło informacji. Jeśli już mówimy o zamożności samorządów, lepiej bazować na rankingu od lat sporządzanym przez Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota”. Zdecydowanie jest bardziej rzetelny, bo uwzględnia o wiele więcej czynników. Z przykrością muszę stwierdzić, iż nie mogę zaakceptować treści tego artykułu, dlatego też tak tego nie zostawię i złożę wniosek, aby autor oraz wydawca dokonali sprostowania przedstawionych danych – komentuje burmistrz miasta Grybów, Paweł Fyda.
Próbowaliśmy skontaktować się z autorką artykułu, aby poznać dokładne źródło, na podstawie którego dokonała klasyfikacji. Póki co nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
„Wspólnota” i ranking najzamożniejszych samorządów
Sytuacja finansowa jednostek samorządu terytorialnego co roku ujmowana jest w rankingu stworzonym przez Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota”. Tegoroczna – a więc za 2024 rok – ocena zamożności samorządów została sporządzona jeszcze na starych zasadach. Pod koniec zeszłego roku przyjęto bowiem nową ustawę o dochodach JST, zgodne z którą dochody z tytułu podatków PIT i CIT są naliczane od dochodów podatników danego podatku z terenu określonej jednostki. Tym samym wysokość udziału w podatku PIT wynosi 7% dla gmin, 8,6% dla miast na prawach powiatu, 2% dla powiatów i 0,35% dla województw. Z kolei w przypadku podatku CIT wskaźniki wynoszą kolejno: 1,6%, 2,2%, 1,7% i 2,3%. Nowa ustawa zlikwidowała także „janosikowe”, czyli specjalny podatek opłacany przez bogate gminy na rzecz biedniejszych. Można się zatem spodziewać, że w rankingu za 2025 rok dojdzie do znaczących zmian.
Jak informują twórcy rankingu, w porównaniu do 2023 roku wzrosła ogólna wielkość dochodów budżetowych. Warto podkreślić, że po raz pierwszy od kilku lat dynamika wzrostu dochodów była większa od tempa wzrostu PKB i przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Dochody własne również wzrosły, podobnie jak wpływu z tytułu udziałów w podatku dochodowym od osób fizycznych. Nastąpił z kolei spadek wydatków majątkowych. Przyczyn mogło być wiele, na przykład: obciążenie wydatkami bieżącymi, obciążenie spłatami wcześniejszego zadłużenia w związku z wysokimi stopami procentowymi, wygaśnięcie wsparcia w postaci rządowych programów wspierania inwestycji samorządowych czy niewielkie finansowanie ze środków Unii Europejskiej.
Podstawą rankingu jest między innymi wskaźnik G, czyli dochód podatkowy w przeliczeniu na jednego mieszkańca dla poszczególnych gmin. Twórcy pomijają wpływy z dotacji celowych, które mogą zakłamywać zestawienie. Odjęli także podatek janosikowy i w przypadku samorządów gminnych – skutki zmniejszenia stawek, ulg i zwolnień w podatkach lokalnych.
Zgodnie z rankingiem „Wspólnoty” zamożność Grybowa za 2024 rok wyniosła 5185,31 złotych na jednego mieszkańca. Miasto znajduje się na 460 miejscu, jeśli chodzi o gminy miejskie. Nie jest to najgorsza pozycja, ale bywało, że Grybów znajdował się wyżej – między innymi w 2022 roku, kiedy to zajmował 255 miejsce.
A jak wypada gmina Grybów? Jej dochód per capita za 2024 rok to 5602,40 złotych na mieszkańca, co daje 527 miejsce w rankingu.
Inwestycje a miejsce w rankingu
W tym przypadku podstawową informacją jest fakt, że ranking nie uwzględnia inwestycji prowadzonych przez samorząd, tylko bierze pod uwagę podatki mieszkańców. Na niską pozycję w zestawieniu może wpływać wiele czynników: niskie zarobki mieszkańców miasta, rosnąca liczba emerytów i starzejące się społeczeństwo (a co za tym idzie – mniejszy PIT, który jest odprowadzany od emerytury, nie od płacy), brak zmiany meldunku w przypadku osób, które postanawiają się tutaj sprowadzić (w takim przypadku podatki nie są odprowadzane do samorządu, na którego terytorium faktycznie żyjemy), brak nowych inwestorów czy mała liczba zamożniejszych mieszkańców. Sytuacja jest o wiele bardziej złożona, warto więc zgłębić się w temat i zapoznać się z dokładną metodologią tworzenia rankingu.