
Polska znajduje się w gronie pierwszych sześciu krajów Unii Europejskiej, w których konsumpcja alkoholu powoduje największą umieralność. Nawet pomimo nowelizacji Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi na prohibicję zdecydowało się zaledwie kilka procent samorządów – w tym Grybów. Aby budować świadomość na temat zagrożeń związanych z uzależnieniem, Miejskie Centrum Usług Społecznych dołączyło do kampanii społecznej „No promil, no problem”.
To ogólnopolska akcja, która ma na celu edukować młodzież i społeczność na temat zgubnych konsekwencji picia alkoholu – ze szczególnym naciskiem na jazdę samochodem pod wpływem.
W ramach kampanii został zorganizowany marsz trzeźwości, w którym wzięli udział pracownicy Miejskiego Centrum Usług Społecznych w Grybowie, społeczność Szkoły Podstawowej nr 1 im. Kazimierza Wielkiego i Szkoły Podstawowej nr 2 im. Jana Pawła II oraz członkowie Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Nie zabrakło banerów z ważnymi hasłami oddającymi ducha sprawy.
Kontrola trzeźwości
Uczestnicy marszu wyszli spod placówek i udali się w stronę grybowskiego orlika. Na miejscu burmistrz miasta Grybów, Paweł Fyda, powitał zgromadzonych. Pochód z transparentami nie był jedynym punktem wydarzenia. Funkcjonariusze z Miejskiej Komendy Policji w Nowym Sączu przeprowadzili rutynową kontrolę trzeźwości, a uczniowie rozdawali ulotki informacyjne – na szczęście wszyscy zdali test. W „nagrodę” kierowcy dostawali mini pakiety w postaci smyczy, długopisu i breloka ze św. Krzysztofem.
– Dziękuję wszystkim za tak żywe zaangażowanie się w akcję. Dziękuję również burmistrzowi Pawłowi Fydzie za udział i wsparcie młodzieży w działaniach profilaktycznych. Przebieg dzisiejszej akcji pozytywnie nas zaskoczył. Apeluję, by promować takie inicjatywy, bo takim zachowaniem dajemy przykład najmłodszemu pokoleniu – powiedziała dyrektor Miejskiego Centrum Usług Społecznych, Ewelina Rzemińska.
Założenia są szczytne i każde takie przedsięwzięcie to mały krok w stronę trzeźwej Polski. Kultura picia powoli odchodzi w zapomnienie – jej miejsce zajmują trendy prozdrowotne. To stopniowa przemiana, która może zwrócić nam nawet… 16 lat życia! Tyle bowiem średnio żyją osoby z alkoholizmem.




























































