
Nowy trener, nowe nadzieje, ale na pierwsze zwycięstwo trzeba jeszcze poczekać. Sandecja Nowy Sącz zremisowała na wyjeździe z Rekordem Bielsko-Biała 1:1 w spotkaniu 11. kolejki Betclic II ligi. Był to pierwszy mecz „Biało-Czarnych” pod wodzą Ireneusza Mamrota, który kilka dni temu zastąpił Rafała Smalca. Sączersi prowadzili do przerwy, jednak po zmianie stron gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania.
Zmiana na ławce trenerskiej Sandecji nastąpiła błyskawicznie. Po porażce 1:3 z Lechią Zielona Góra klub zakończył współpracę z Rafałem Smalcem, a jego następcą został doświadczony Ireneusz Mamrot. Szkoleniowiec, który w przeszłości prowadził między innymi Jagiellonię Białystok, Chrobrego Głogów czy ŁKS Łódź, podpisał kontrakt do końca obecnego sezonu z możliwością przedłużenia o kolejny rok.
Pierwszym sprawdzianem nowego trenera było wyjazdowe spotkanie z Rekordem Bielsko-Biała. Dla sądeckich kibiców mecz stanowił okazję do przekonania się, jak drużyna zaprezentuje się po zmianach w sztabie szkoleniowym.

Udany początek i gol po 13 minutach
Sandecja rozpoczęła spotkanie w dobrym stylu, a na pierwszą bramkę nie trzeba było długo czekać. Już w 13. minucie goście przeprowadzili skuteczną akcję ofensywną. Maciej Żurawski zagrał do Adama Brenkusa, który odegrał piłkę w okolice linii pola karnego. Tam znalazł się Bartosz Szeliga i precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy.
Dla 33-letniego obrońcy był to szczególny moment. Szeliga po raz pierwszy od powrotu do Sandecji po 13 latach przerwy znalazł się w podstawowym składzie i od razu zaznaczył swoją obecność zdobyciem bramki.
W pierwszych 45 minutach Sączersi prezentowali się lepiej od rywali. Potrafili utrzymywać się przy piłce i stwarzać zagrożenie pod bramką Rekordu. Na przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem, mając nadzieję na udane rozpoczęcie pracy z nowym szkoleniowcem.
Po przerwie gospodarze przejęli inicjatywę
Druga połowa przyniosła jednak zmianę obrazu gry. Rekord zaczął odważniej atakować, spychając Sandecję do defensywy. Na efekty nie trzeba było długo czekać.
W 53. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Daniel Ściślak skutecznie wykorzystał okazję i strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Tym samym rywalizacja rozpoczęła się praktycznie od nowa.
Mimo przewagi zespołu z Bielska-Białej podopieczni Ireneusza Mamrota również szukali okazji do ponownego objęcia prowadzenia. Bliski szczęścia był Maciej Żurawski, którego uderzenie z pola karnego zatrzymał bramkarz Rekordu. Swojej szansy próbował także Eryk Kosiński, ale piłka po jego strzale przeleciała nieznacznie nad poprzeczką.
Końcówka spotkania okazała się dla Sandecji szczególnie wymagająca. Z powodu kontuzji boisko musiał opuścić wprowadzony wcześniej Tobias Divis. Ponieważ wykorzystali już dostępne zmiany, ostatnie minuty rozgrywali w dziesiątkę.
Gospodarze starali się wykorzystać przewagę liczebną, jednak defensywa „Biało-Czarnych” zdołała utrzymać remis do ostatniego gwizdka.
Punkt na początek. Teraz czas na Zawiszę
Debiut Ireneusza Mamrota zakończył się podziałem punktów. Sandecja pokazała dwa różne oblicza – w pierwszej połowie potrafiła narzucić rywalowi swoje warunki, natomiast po przerwie musiała przede wszystkim odpierać ataki gospodarzy.
Nowy szkoleniowiec ma więc przed sobą sporo pracy, szczególnie nad utrzymaniem odpowiedniego poziomu gry przez pełne 90 minut. Remis w Bielsku-Białej oznacza, że na pierwsze zwycięstwo pod jego wodzą kibice muszą jeszcze poczekać.
Kolejna okazja nadarzy się już 18 października o godzinie 19:30, kiedy Sandecja Nowy Sącz zmierzy się z Zawiszą Bydgoszcz. Będzie to następny sprawdzian dla drużyny prowadzonej przez Ireneusza Mamrota.
Rekord Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 1:1 (0:1)
Bramki:
- 0:1 – Bartosz Szeliga (13′)
- 1:1 – Daniel Ściślak (53′)
Sandecja Nowy Sącz: Bartosz Głogowski – Kamil Ogorzały, Wiktor Pleśnierowicz, Kamil Słaby, Bartosz Szeliga (70′ Łukasz Gerstenstein) – Szymon Kawała (57′ Eryk Kosiński), Dominik Holan, Maciej Żurawski (78′ Filip Piszczek), Adam Brenkus, Marcel Płocica – Marko Kolar (70′ Tobias Divis).
Żółte kartki Sandecji: Kamil Słaby, Marcel Płocica, Eryk Kosiński, Adam Brenkus, Filip Piszczek.
Sędzia: Mateusz Mastaj (Rzeszów).
Sponsorzy działu sportowego: Gospodarstwo Pasieczne „Sądecki Bartnik”, Stacja Paliw Szpila, Firma „KIPIEL” – usługi remontowo-budowlane, Usługi Transportowe i Komunalne Szpila, Libropol – wynajem busów i autokarów, Auto-Complex – Twój Dealer Samochodowy, JS Konstrukt, Kanciapa Barber, AF Konstrukcje Filipowicz, Budownictwo Filipowicz, O1E – Agencja Reklamowa.





