Przejdź do treści

Sandecja prowadziła, ale wraca bez punktów! Bolesna porażka w Kleczewie


Sandecja Nowy Sącz nie zdołała przedłużyć dobrej passy w rozgrywkach Betclic 2. Ligi. W sobotę, 7 listopada podopieczni Ireneusza Mamrota przegrali na wyjeździe z Sokołem Kleczew 2:3, choć po pierwszej połowie prowadzili 1:0. Po zmianie stron gospodarze zdobyli trzy bramki w ciągu zaledwie piętnastu minut, odwracając losy spotkania. Biało-czarni zdołali jeszcze zmniejszyć straty, jednak na doprowadzenie do remisu zabrakło już czasu.

Sandecja prowadziła, ale wraca bez punktów! Bolesna porażka w Kleczewie

Sobotnie spotkanie 15. kolejki Betclic 2. Ligi zapowiadało się jako dobra okazja do powiększenia dorobku punktowego Sandecji Nowy Sącz. Zespół prowadzony przez Ireneusza Mamrota przystępował do rywalizacji z dorobkiem 22 punktów, natomiast Sokół Kleczew znajdował się w dolnej części ligowej tabeli. Choć przed pierwszym gwizdkiem wyżej notowani byli Sądeczanie, gospodarze udowodnili, że na własnym terenie potrafią być groźnym przeciwnikiem.

Udana pierwsza połowa Sandecji

Początek spotkania przyniósł powody do optymizmu kibicom biało-czarnych. W 24. minucie Sandecja objęła prowadzenie po trafieniu Marcela Płoci, któremu asystował Patryk Kieliś. Goście wykonali tym samym pierwszy krok w kierunku kolejnego ligowego zwycięstwa. Gospodarze starali się odpowiedzieć, jednak do przerwy nie zdołali znaleźć sposobu na pokonanie defensywy Sandecji. 

Po pierwszych 45 minutach podopieczni Ireneusza Mamrota schodzili do szatni z jednobramkową przewagą. Wydawało się, że są na dobrej drodze do wywiezienia z Kleczewa korzystnego rezultatu. Druga połowa przyniosła jednak zupełnie inny scenariusz.

Piętnaście minut, które odmieniły losy spotkania

Po zmianie stron gospodarze błyskawicznie przystąpili do odrabiania strat. Już w 49. minucie Kacper Śpiewak doprowadził do wyrównania, wykorzystując podanie Bartłomieja Juszczyka.

Sandecja nie zdążyła jeszcze otrząsnąć się po straconej bramce, a trzy minuty później ponownie musiała rozpoczynać grę od środka boiska. W 52. minucie Jakub Antczak, również po asyście Juszczyka, wyprowadził Sokół na prowadzenie 2:1.

Dwa szybkie ciosy sprawiły, że sytuacja biało-czarnych znacząco się skomplikowała. Trener Ireneusz Mamrot próbował odmienić przebieg rywalizacji, dokonując zmian w składzie. W 59. minucie Adama Brenkusa wprowadzono za Eryka Kosińskiego, a minutę później Piotra Kowalika za Kamila Ogorzałego.

Niestety, w 64. minucie gospodarze zadali kolejny cios. Daniel Dudziński podwyższył prowadzenie Sokoła na 3:1, stawiając Sączersów w niezwykle trudnym położeniu.

W ciągu zaledwie piętnastu minut Sandecja roztrwoniła jednobramkową przewagę i znalazła się w sytuacji, w której musiała odrabiać już dwubramkową stratę.

Płocia ponownie trafił, ale zabrakło wyrównania

Mimo niekorzystnego wyniku biało-czarni nie zamierzali składać broni. W kolejnych minutach na murawie pojawili się Marko Kolar, Tobiáš Diviš oraz Maciej Żurawski, którzy mieli pomóc drużynie w odwróceniu losów spotkania.

Nadzieje na korzystny rezultat odżyły w 79. minucie. Marcel Płocia po raz drugi wpisał się na listę strzelców, tym razem wykorzystując podanie Adama Brenkusa. Sandecja zmniejszyła straty do 2:3 i ponownie znalazła się w grze o ligowe punkty.

Do końcowego gwizdka pozostawało jeszcze kilkanaście minut, jednak biało-czarni nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie trzy punkty pozostały w Kleczewie, a Sandecja musiała pogodzić się z porażką.

Sandecja pozostaje w czołówce tabeli

Sobotnia porażka oznacza, że Sandecja Nowy Sącz po piętnastu rozegranych spotkaniach ma na koncie 22 punkty. Na ten dorobek składa się sześć zwycięstw, cztery remisy oraz pięć porażek. Bilans bramkowy biało-czarnych wynosi 23:20.

Podopieczni Ireneusza Mamrota zajmują obecnie piąte miejsce w ligowej tabeli, ale część rywali ma jeszcze do rozegrania spotkania 15. kolejki.

Porażka z niżej notowanym Sokołem z pewnością pozostawia niedosyt, szczególnie biorąc pod uwagę prowadzenie do przerwy. Najbardziej niepokojący może być jednak sposób, w jaki Sandecja straciła kontrolę nad wynikiem po zmianie stron. Trzy bramki stracone w krótkim odstępie czasu sprawiły, że nawet dwa trafienia Marcela Płoci nie wystarczyły do zdobycia choćby jednego punktu.

Przed Sandecją starcie z liderem!

Kolejne spotkanie Sandecja Nowy Sącz rozegra w sobotę, 21 listopada o godzinie 16:45. Na własnym stadionie biało-czarni podejmą Znicz Pruszków, który aktualnie przewodzi tabeli Betclic 2. Ligi. Przed podopiecznymi Ireneusza Mamrota niezwykle wymagające zadanie, ponieważ lider rozgrywek od początku sezonu prezentuje dobrą formę. 

O zdobycie punktów z pewnością nie będzie łatwo, jednak atut własnego boiska i wsparcie kibiców mogą odegrać istotną rolę. Sandecja będzie chciała zrehabilitować się za porażkę w Kleczewie i udowodnić, że potrafi skutecznie rywalizować również z najmocniejszymi zespołami ligi.

Sokół Kleczew – Sandecja Nowy Sącz 3:2 (0:1)

Bramki: Kacper Śpiewak (49′), Jakub Antczak (52′), Daniel Dudziński (64′) – Marcel Płocia (24′, 79′).

Sandecja Nowy Sącz: Bartosz Głogowski – Adrian Danek, Patryk Kieliś (70′ Tobiáš Diviš), Tomasz Kołbon (77′ Maciej Żurawski), Eryk Kosiński (59′ Adam Brenkus), Kamil Ogorzały (60′ Piotr Kowalik), Filip Piszczek, Wiktor Pleśnierowicz, Marcel Płocia, Joan Román (69′ Marko Kolar), Bartosz Szeliga.

Sokół Kleczew: Adrian Lis – Filip Adamski, Jan Andrzejewski, Jakub Antczak (67′ Igor Ławrynowicz), Daniel Dudziński (85′ Mateusz Wypych), Bartłomiej Juszczyk (75′ Jacek Tkaczyk), Eryk Marcinkowski, Mateusz Piotrowski, Krystian Szymocha, Kacper Śpiewak, Bartłomiej Zieliński (86′ Bartosz Kosiba).

Żółte kartki: Filip Adamski, Mateusz Wypych – Wiktor Pleśnierowicz, Kamil Ogorzały.

Sędzia: Łukasz Dobrzyński (Olsztyn).

Sponsorzy działu sportowego: Gospodarstwo Pasieczne „Sądecki Bartnik”, Stacja Paliw Szpila, Firma „KIPIEL” – usługi remontowo-budowlane, Usługi Transportowe i Komunalne Szpila, Libropol – wynajem busów i autokarów, Auto-Complex – Twój Dealer Samochodowy, JS Konstrukt, Kanciapa Barber, AF Konstrukcje Filipowicz, Budownictwo Filipowicz, O1E – Agencja Reklamowa.