
Po latach znów stanęli naprzeciw siebie. Oldboje Grybovii Grybów i Kolejarza Stróże przypomnieli kibicom o lokalnej rywalizacji, która przed laty elektryzowała sympatyków obu klubów. Wyjątkowe spotkanie rozegrano w sobotę, 5 września podczas Jesiennego Festiwalu Sportowego w Grybowie. Gospodarze zwyciężyli 2:0, jednak tego dnia wynik nie był najważniejszy.
W sobotę, 5 września o godz. 12:45 na Stadionie Sportowym w Grybowie rozpoczęło się jedno z najbardziej sentymentalnych wydarzeń Jesiennego Festiwalu Sportowego. Na murawie stanęli naprzeciw siebie oldboje Grybovii Grybów i Kolejarza Stróże.
Po latach na jednym boisku ponownie spotkali się piłkarze związani z dwoma klubami, których pojedynki przed laty wzbudzały ogromne emocje wśród miejscowych kibiców. Rywalizacja Grybovii z Kolejarzem zyskała nawet miano lokalnej „Świętej Wojny”.
Dla tego meczu brało się wolne w pracy
O tym, jak dużym wydarzeniem były niegdyś spotkania obu zespołów, do dziś krążą wśród miejscowych kibiców różne historie. Mówi się, że niektórzy brali w pracy wolne na żądanie, a inni mieli nawet kombinować ze zwolnieniami lekarskimi, byle tylko pojawić się na trybunach i na własne oczy zobaczyć starcie Grybovii z Kolejarzem.
Nie były to bowiem zwykłe mecze o ligowe punkty. Grybów kontra Stróże oznaczało sąsiedzką rywalizację, prestiż i emocje, które często rozpoczynały się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, a nie kończyły wraz z ostatnim. Wynik kolejnej „Świętej Wojny” potrafił być tematem rozmów kibiców jeszcze długo po zakończeniu spotkania.
Po latach atmosfera była już zupełnie inna, ale sama obecność dawnych zawodników obu klubów na jednej murawie wystarczyła, by przywołać wiele wspomnień. Niektórzy znów stanęli naprzeciw rywali doskonale znanych z wcześniejszych lat. Tym razem zamiast walki o ligowe punkty najważniejsze były jednak sportowa zabawa, spotkanie po latach i przypomnienie historii dwóch klubów mocno zakorzenionych w lokalnym futbolu.
Zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zadbano o uroczystą oprawę spotkania. Każdy z zawodników obu zespołów otrzymał pamiątkowy medal.
Dodatkowo kapitanowie Grybovii i Kolejarza – Rusłan Olejnik oraz Sławomir Zięba zostali uhonorowani okolicznościowymi pucharami, które wręczył im burmistrz Miasta Grybów Paweł Fyda. Był to symboliczny akcent nawiązujący do wieloletniej historii obu klubów i zawodników, którzy przez lata byli związani z lokalnym futbolem. Po ceremonii wręczenia przyszedł czas na sportową rywalizację.
Grybovia lepsza w sentymentalnym starciu
Spotkanie rozegrano w specjalnej formule. Na murawie w każdej drużynie jednocześnie występowało ośmiu zawodników z pola oraz bramkarz. Skrócono również boisko – rywalizacja toczyła się na przestrzeni od jednego pola karnego do drugiego.
Mecz trwał łącznie 40 minut i został podzielony na dwie części po 20 minut.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Grybovii 1:0. Do siatki trafił Sebastian Majcher, dzięki czemu gospodarze schodzili na przerwę z jednobramkową przewagą.
Po zmianie stron Grybovia dołożyła kolejne trafienie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Piotr Burnagiel, ustalając wynik spotkania na 2:0.
Kolejarz nie pozostawał jednak bez odpowiedzi. Zawodnicy ze Stróż również wyprowadzali ataki i stworzyli sobie kilka okazji do zdobycia bramki. Tego dnia nie zdołali jednak znaleźć sposobu na defensywę gospodarzy. Legendarna obrona Grybovii skutecznie odpierała kolejne próby rywali i nie pozwoliła Kolejarzowi nawet na honorowe trafienie.
Miło było znów zobaczyć „Świętą Wojnę”
Choć zwycięstwo 2:0 przypadło Grybovii, tego dnia końcowy rezultat miał drugorzędne znaczenie. Spotkanie było przede wszystkim okazją do ponownego zobaczenia na murawie zawodników, którzy przez lata byli związani z lokalnym futbolem, a także do przypomnienia rywalizacji Grybovii z Kolejarzem, która przed laty elektryzowała kibiców obu klubów.
Mimo upływu czasu na boisku wciąż można było zobaczyć sportową ambicję, doświadczenie i piłkarskie umiejętności. Nie brakowało również wspomnień i okazji do rozmów o dawnych spotkaniach obu zespołów.
Tym razem lokalna „Święta Wojna” miała zdecydowanie bardziej przyjazne oblicze, ale ponownie pokazała, że piłkarska rywalizacja Grybowa i Stróż zajmuje szczególne miejsce w historii miejscowego sportu. Jesienny Festiwal Sportowy pozwolił na chwilę wrócić do tych czasów i jeszcze raz zobaczyć dawnych zawodników obu klubów na jednej murawie.
Grybovia Grybów – Kolejarz Stróże 2:0 (1:0)
1:0 – Sebastian Majcher
2:0 – Piotr Burnagiel
Grybovia Grybów: Łukasz Obrzut (bramkarz), Rusłan Olejnik (kapitan), Antoni Pazgan, Piotr Burnagiel, Jan Durlak, Marian Igielski, Artur Nalepa, Piotr Głąb, Piotr Gucwa, Sebastian Majcher.
Trener: Michał Igielski.
Kolejarz Stróże: Marek Znamirowski (bramkarz), Sławomir Zięba (kapitan), Maciej Kalamaszek, Grzegorz Matusik, Jakub Niepsuj, Krzysztof Szymczyk, Krystian Szczech, Grzegorz Broński, Michał Durlak.
Trener: Ryszard Gryboś.
Organizatorem wydarzenia jest Królewskie Miasto Grybów.
Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli: Wiktor Durlak – Senator RP, Krzysiek Klęczar– Wojewoda Małopolski, Łukasz Smółka – Marszałek Województwa Małopolskiego, Tadeusz Zaremba – Starosta Nowosądecki.
Partnerem głównym wydarzenia jest Województwo Małopolskie.
Sponsorem główny festiwalu jest: Grupa GORAN.
Sponsorami strategicznymi wydarzenia są: AF Konstrukcje, Tadex-Pol, Jachowicz i Synowie Spółka Jawna, Nowak-Mosty, Końskie Zacisze Bobowa, Wac-Woj, Golden Ego, Słoneczne Tarasy, Nemesia, Auto-Complex, Sobota Recruitment, X-bud Handel, MTM, Budownictwo Filipowicz, Multikop, SHP SKŁADNICA, Piekarnia Cukiernia Tęgoborze, Bednarz Budownictwo.
fot. Grybów24
Fot. Grybów 24





































































