
Po tygodniach przygotowań plany stały się rzeczywistością. Festiwal „Jesień Grybowska” jest na półmetku – sobota przyniosła wiele emocji i nawet chłód nie powstrzymał fanów przed wielogodzinnym wyczekiwaniem na gwiazdy wieczoru. Jubileuszową edycję rozpoczęliśmy z przytupem!
Jak jesień, to tylko w Grybowie. To hasło jest nieodłącznym elementem Festiwalu „Jesień Grybowska” i nic dziwnego, bo to jedno z największych i najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w okolicy. Chociaż można je traktować jako powitanie kolejnej pory roku, my wolimy myśleć, że to przedłużenie lata – tej wyjątkowej atmosfery, festiwalowego klimatu i beztroskiej zabawy.
Po raz pierwszy dla lokalnych artystów
Sportowa część festiwalu rozpoczęła się już tydzień temu – w szranki stanęli i młodsi, i starsi. W sobotę przyszła pora na artystyczne przeżycia. Uśmiech na twarzy wywołali zwłaszcza uczniowie grybowskich placówek: Akademii Przedszkolaka, Zespołu Szkół Zawodowych im. Stanisława Staszica, Niepublicznego Przedszkola Parafialnego im. św. Dzieci Fatimskich, Liceum Ogólnokształcącego im. Artura Grottgera i Szkoły Podstawowej nr 2 im. św. Jana Pawła II. Zachwyt wywołała także grupa taneczna ATP CHEERLEADERS „Binczarowa”.
Co jest wam bliższe? Rockowe brzmienia czy balladowe utwory? Tak się składa, że nie musieliśmy wybierać. A to za sprawą lokalnych muzyków: zespołu Reverb i wokalistki Amelii Tarasek. W ich wykonaniu usłyszeliśmy zarówno kultowe hity („Zombie” czy „Cykady na cykladach”), jak i popowe kawałki z radiowych list.
Po koncertach burmistrz miasta Grybów, Paweł Fyda, wręczył im Złote Liście. To był wyjątkowy moment, ponieważ po raz pierwszy to wyróżnienie trafiło do lokalnych artystów – mieszkańców Ziemi Grybowskiej.
Oskar Cyms i Kombii na festiwalowej scenie
Rok temu fanki z niecierpliwością wyczekiwały Dawida Kwiatkowskiego, a w tym – Oskara Cymsa. Pomimo deszczu i niesprzyjającej aury osiągnęły cel: zajęły miejsce przy bramkach. Tuż przy artyście.
Idol młodego pokolenia rozpoczął swój koncert od piosenki „Cały czas”. „Tak dobrze, że Ciebie mam…” – a szczególnie publiczność, bo to ona nadaje tempa wydarzeniom i sprawia, że emocje można poczuć, nie tylko zobaczyć.
Pierwszy dzień został zwieńczony koncertem legendarnego zespołu Kombii, który w tym roku świętują 50-lecie pracy artystycznej. Organizatorzy nie pominęli tego faktu i z tej okazji przygotowali małą niespodziankę. Na scenę wjechał tort, a cała publika zaśpiewała gromkie „Sto lat”. Na finał wybrzmiała piosenka „Pokolenie”. I chociaż wszystko ma swój czas, my nie chcemy, by Jesień Grybowska dobiegła końca…








































































































































































