
Cracovia nie zdołała wykorzystać atutu własnego boiska i poniosła kolejną porażkę w PKO BP Ekstraklasie. W piątek, 30 października, podopieczni Bartosza Grzelaka przegrali przed własną publicznością z Motorem Lublin 1:2. Choć gospodarze jako pierwsi objęli prowadzenie, goście zdołali odwrócić losy spotkania jeszcze przed przerwą. Teraz przed Pasami wyjątkowe wyzwanie – długo wyczekiwane derby Krakowa z Wisłą, które powracają na ekstraklasowe boiska po ponad czterech latach przerwy!
Piątkowe spotkanie 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy rozegrano na stadionie Cracovii im. Józefa Piłsudskiego przy ulicy Kałuży w Krakowie. Na trybunach zasiadło 8611 kibiców, którzy liczyli na udany występ gospodarzy i kolejne ligowe punkty.
Początek rywalizacji ułożył się po myśli podopiecznych Bartosza Grzelaka. Już w 13. minucie Cracovia objęła prowadzenie za sprawą Ajdina Hasicia. Trafienie bośniackiego zawodnika dało gospodarzom przewagę i nadzieję na korzystny rezultat.
Radość kibiców Pasów nie trwała jednak długo. Zaledwie dziesięć minut później Motor Lublin doprowadził do wyrównania. W 23. minucie na listę strzelców wpisał się Tin Plavotić, przywracając gości do gry.
To nie był koniec emocji w pierwszej połowie. W 40. minucie Motor przeprowadził kolejną skuteczną akcję, którą bramką zakończył Rony Lopes. Tym samym przyjezdni odwrócili losy spotkania i na przerwę schodzili z prowadzeniem 2:1.

Cracovia szukała wyrównania. Motor utrzymał prowadzenie
Po zmianie stron Cracovia stanęła przed zadaniem odrobienia jednobramkowej straty. Gospodarze potrzebowali przynajmniej jednego trafienia, aby uratować punkt w starciu z zespołem prowadzonym przez Mariusza Misiurę.
Krakowianie próbowali doprowadzić do wyrównania i stworzyli sobie okazje do zdobycia drugiej bramki. W 55. minucie Ajdin Hasić oddał strzał głową, jednak piłka minęła światło bramki. Jeszcze bliżej szczęścia był kilka minut później Martin Minchev, którego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce. Był to jeden z momentów, w których kibice gospodarzy mogli mieć nadzieję na zmianę niekorzystnego rezultatu.
Trener Pasów próbował również odmienić przebieg rywalizacji zmianami personalnymi. W 66. minucie na boisku pojawił się Kahveh Zahiroleslam, zastępując Lasse Nordasa. W końcowej fazie spotkania szansę otrzymali także Beno Selan i Sayfallah Ltaief.
Motor również dokonał kilku roszad, starając się utrzymać korzystny rezultat. W 77. minucie szkoleniowiec gości przeprowadził aż trzy zmiany, wprowadzając na murawę Kamila Lukoszka, Marka Bartosa oraz Makana Aïko.
Pomimo kolejnych prób i zmian w składzie Cracovia nie zdołała ponownie pokonać bramkarza Motoru. Goście skutecznie utrzymali jednobramkową przewagę do ostatniego gwizdka sędziego Daniela Stefańskiego i wywieźli z Krakowa komplet trzech punktów.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Motoru Lublin 2:1, a wszystkie trzy bramki padły jeszcze przed przerwą.
Pasy w dolnej połowie tabeli
Porażka z Motorem nie poprawiła sytuacji Cracovii w ligowej tabeli. Po rozegraniu 13 spotkań krakowski zespół ma na swoim koncie 12 punktów i zajmuje 13. miejsce. Dotychczas Pasy odniosły trzy zwycięstwa, trzykrotnie remisowały i poniosły siedem porażek. Ich bilans bramkowy wynosi 15:21.
Nieco lepiej prezentuje się sytuacja Motoru Lublin. Drużyna Mariusza Misiury po 13 rozegranych spotkaniach zgromadziła 16 punktów i zajmuje 10. lokatę. Zwycięstwo w Krakowie pozwoliło lubelskiemu zespołowi powiększyć przewagę nad piątkowym rywalem do czterech punktów.
Po ponad czterech latach wracają derby Krakowa!
Na odpoczynek i analizowanie porażki z Motorem nie będzie zbyt wiele czasu. Już w piątek, 6 listopada o godzinie 20:30, piłkarskie emocje w Krakowie ponownie sięgną zenitu! Po ponad czterech latach przerwy na boiska PKO BP Ekstraklasy powrócą Wielkie Derby Krakowa, określane mianem „Świętej Wojny”. Wisła Kraków podejmie Cracovię na stadionie przy ulicy Reymonta.
Ostatnie ligowe starcie odwiecznych rywali odbyło się w 2022 roku, jeszcze przed spadkiem Białej Gwiazdy z najwyższej klasy rozgrywkowej. Teraz oba zespoły ponownie staną naprzeciw siebie, a stawką będą nie tylko trzy punkty, ale również prestiż w jednym z najbardziej znanych derbowych pojedynków w Polsce.
Derby Krakowa od lat wzbudzają ogromne zainteresowanie kibiców. Rywalizacja Wisły z Cracovią to nie tylko sportowe widowisko, ale również wieloletnia historia, tradycja i emocje, które wykraczają daleko poza ligową tabelę.
Dla Cracovii będzie to okazja do rehabilitacji po nieudanym występie przeciwko Motorowi Lublin. Podopieczni Bartosza Grzelaka będą chcieli zaprezentować się z lepszej strony i powalczyć o niezwykle cenne zwycięstwo. Czy Pasy zdołają odpowiedzieć na ostatnią porażkę i sprawić radość swoim kibicom w derbowym pojedynku?
Cracovia – Motor Lublin 1:2 (1:2)
Bramki: Ajdin Hasić (13′) – Tin Plavotić (23′), Rony Lopes (40′).
Cracovia: Sebastian Madejski – Otar Kakabadze, Gustav Henriksson, Vincent Burlet, Brahim Traoré, Amir Al-Ammari, Karol Knap (77′ Beno Selan), Martin Minchev (80′ Sayfallah Ltaief), Ajdin Hasić, Mohamed Berte, Lasse Nordas (66′ Kahveh Zahiroleslam).
Motor Lublin: Gašper Tratnik – Bartosz Bereszyński (77′ Makan Aïko), Yacine Bourhane (70′ Alioune Oumar Tall), Karol Czubak, Filip Luberecki, Rony Lopes (85′ Mateusz Łęgowski), Mbaye N’Diaye, Tin Plavotić, Fábio Ronaldo (77′ Kamil Lukoszek), Thomas Santos (77′ Marek Bartos), Christopher Simon.
Żółte kartki: Vincent Burlet, Ajdin Hasić, Gustav Henriksson, Kahveh Zahiroleslam – Tin Plavotić.
Sędzia: Daniel Stefański.
Frekwencja: 8611.
Sponsorzy działu sportowego: Gospodarstwo Pasieczne “Sądecki Bartnik”, Stacja Paliw Szpila, Firma „KIPIEL” – usługi remontowo-budowlane, Usługi Transportowe i Komunalne Szpila, Libropol – wynajem busów i autokarów, Auto-Complex – Twój Dealer Samochodowy, JS Konstrukt, Kanciapa Barber, AF Konstrukcje Andrzej Filipowicz, Budownictwo Filipowicz, O1E – Agencja Reklamowa.
Fot. Piotr Znamirowski/Grybów24





















































































