
Przez trzy miesiące Orlik przy ul. Grottgera praktycznie nie miał wolnych weekendów. Program „Aktywny Orlik”, finansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, obejmował w Grybowie siedem wydarzeń organizowanych między końcem czerwca a wrześniem. Piknik rodzinny, turniej piłkarski, tenis ziemny, siatkówka plażowa, gry i zabawy z elementami zumby oraz finałowe wydarzenie w średniowiecznym klimacie. Za organizację odpowiadał MOSiR Grybów, który postawił na różnorodność. Dzięki temu na Orliku spotykali się miłośnicy sportowej rywalizacji, dzieci, młodzież oraz całe rodziny szukające pomysłu na aktywne spędzenie wolnego czasu.
Trudno było się nudzić. MOSiR co kilka tygodni proponował mieszkańcom zupełnie inną formę aktywności. Dzięki temu Orlik przy ul. Grottgera regularnie zapełniał się mieszkańcami przez całe wakacje.
Dla każdego coś dobrego
Wakacyjny cykl rozpoczął się 27 czerwca od Pikniku Rodzinnego Akademii MOSiR Grybów. Kilka dni później na boiskach rywalizowało sześć drużyn uczestniczących w Zakładowym Amatorskim Turnieju Piłki Nożnej o Puchar Burmistrza. W kolejnych tygodniach mieszkańcy mogli oglądać zmagania tenisistów i siatkarzy plażowych, a dla najmłodszych przygotowano wydarzenia pełne gier, animacji oraz wspólnej zabawy przy muzyce. Nie był to przypadkowy zestaw imprez. Organizatorzy zadbali, żeby każde spotkanie miało nieco inny charakter. Dzięki temu Orlik przy Grottgera regularnie zapełniał się mieszkańcami przez całe lato. Zwieńczeniem całego cyklu były Gry i Zabawy Średniowieczne. Zamiast klasycznych zawodów uczestnicy próbowali swoich sił w grach plebejskich, pokonywali przygotowane przeszkody i ćwiczyli celność podczas strzelania z łuku. Dla wielu dzieci była to pierwsza okazja, by sprawdzić, jak wyglądały zabawy wieki temu. O tym wydarzeniu pisaliśmy szerzej w artykule „Aktywny Orlik w Grybowie zakończony. Królowały Gry i Zabawy Średniowieczne”.
Sport sportem, ale na orliku nie brakowało też atrakcji dla chcących odpocząć i zregenerować siły. Na stołach pojawiały się świeże owoce i warzywa, kawa, herbata oraz woda, a z grilla unosił się zapach pieczonych kiełbasek. Na każdym z wydarzeń uczestnicy mogli skorzystać z porad medycznych i dietetycznych, żeby porozmawiać ze specjalistami o zdrowiu, aktywności fizycznej czy codziennym odżywianiu.
Na orliku spotykali się mali i duzi
Kto odwiedzał Orlik tylko podczas jednego wydarzenia, nie miał pełnego obrazu tego, co działo się tam przez całe wakacje. Każda impreza przyciągała trochę inną grupę uczestników. Nie każdy wracał do domu z pucharem czy medalem, ale nie o to w tym wszystkim chodziło. Ważne było spędzanie czasu na świeżym powietrzu, ruch i wspólna zabawa.
Ideą programu „Aktywny Orlik” było pokazanie młodym ludziom, że aktywnie można spędzać czas także blisko domu, bez konieczności wyjazdu do dużych miast. Wystarczy pomysł, zaangażowanie organizatorów i odpowiednie miejsce. Tegoroczna edycja w Grybowie pokazała, że taka formuła się sprawdza. Przez całe lato przy ul. Grottgera regularnie coś się działo. Patrząc na frekwencję podczas kolejnych wydarzeń, trudno się dziwić, że organizatorzy już dziś myślą o następnych podobnych inicjatywach.
Fot. Grybow24

































































