
Zeszły weekend w Grybowie dostarczył wielu emocji. Sporo się działo przede wszystkim pod kątem aktywności sportowych. Na stadionie rozgrywał się MOSiR Cup, gdzie młodzi zawodnicy dawali popis swoich piłkarskich umiejętności. Swoje wydarzenie mieli również rowerzyści, którzy na dwóch kółkach zwiedzali malownicze zakątki Beskidu Niskiego.
Za organizację letniego rajdu rowerowego była odpowiedzialna Grybowska Grupa Rowerowa, która od kilku lat zrzesza pasjonatów dwóch kółek.
Tym razem do udziału w letnim rajdzie rowerowym dołączyło około 120 osób. Zapisanych było więcej, ale można przewidywać, że niektórzy nie byli entuzjastami prognozowanej pogody. Samo wydarzenie odbyło się 13 czerwca. Co prawda, podczas otwarcia rajdu lekko padał deszcz, ale szybko chmury odeszły w zapomnienie.
Uczestnicy mieli do wyboru 3 trasy:
- rekreacyjną/rodzinną – długość ok. 25 km dla początkujących,
- średniozaawansowaną – długość ok. 50 km, przewyższenia ok. 1000 m i w większości po drogach asfaltowych,
- zaawansowaną – długość ok. 40 km, przewyższenia ok. 1500 m.
Najwięcej uczestników zdecydowało się na trasę rodzinną. Przejechało nią około 70 rowerzystów. Na wskazanym szlaku organizatorzy zapewnili niespodziankę – mniej więcej w połowie drogi dzieci dostały lody. Po ukończeniu rajdu na wszystkich czekał ciepły posiłek: bigos i kiełbaski, a także losowanie nagród. To moment, na który wszyscy czekają.
– Serdecznie dziękujemy burmistrzowi miasta Grybów, Pawłowi Fydzie, za dofinansowanie wydarzenia. Dziękujemy również staroście nowosądeckiemu Tadeuszowi Zarembie za objęcie rajdu rowerowego patronatem. Podziękowania należą się również Stołówce Miejskiej w Grybowie, która odpowiadała za pyszny posiłek – powiedziała organizatorka Marzena Grybel.
Kolejne takie przedsięwzięcie odbędzie się w listopadzie. Szykujcie kaski!
























































