
Od dawna kwestia ochrony zwierząt wzbudza wiele emocji – wystarczy spojrzeć na tzw. ustawę łańcuchową, która w grudniu została zawetowana przez prezydenta. I chociaż przetrzymywanie psów na uwięzi nie jest dobrym rozwiązaniem, brak kontroli nad pupilem również niesie za sobą negatywne konsekwencje. Zimą tym bardziej powinniśmy zwrócić na to uwagę – nie tylko ze względu na bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego, lecz także na niskie temperatury, które mogą być zabójcze dla zwierzaków. Apel do mieszkańców wystosował między innymi sołtys Kąclowej.
Przed kilkoma dniami w sieci pojawił się post sołtysa Krzysztofa Koszyka:
„Proszę o zwrócenie szczególnej uwagi na właściwe zabezpieczanie psów na posesjach, zwłaszcza przy ulicy głównej. Otrzymuję sygnały o zwierzętach wybiegających na jezdnię, co stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz samych zwierząt. Apeluję o odpowiedzialność i przypominam, że obowiązek zabezpieczenia zwierzęcia spoczywa na właścicielu”.
Na problem błąkających się psów i braku opieki ze strony właścicieli zwrócili uwagę także odbiorcy. Jak piszą, „przy płocie siedzą 2 psy jeden mały czarny a drugi większy jasny i ciągle wbiegają pod auto! Będzie tragedia kiedyś. Po co brać psa, żeby siedział cały rok przy drodze albo w budzie. Tak samo w nocy oka nie zmruży, bo psy wyją i szczekają, bo im zimno i są głodne”.
Tak mówi prawo
Właściciele często unikają odpowiedzialności za swoje zwierzęta i podobne interwencje nie są pojedynczymi przypadkami. Kwestię nadzoru nad zwierzętami reguluje art. 77 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim, kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. W przypadku psów stwarzających niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka grzywna może być jeszcze wyższa.
– Oczywiście podejmujemy takie interwencje w razie zgłoszeń. Za każdym razem policjanci stosują środki przewidziane prawem. W niektórych sytuacjach na miejsce kierowani są policjanci dzielnicowi, którzy rozmawiają z właścicielami. Mogą oni zastosować środki oddziaływania wychowawczego w pierwszej kolejności, czyli na przykład upomnienie, a mogą również nałożyć mandat karny – mówi nam oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, nadkom. Justyna Basiaga.
Rzecznik dołącza się do apelu sołtysa Kąclowej:
– Za każdym razem to właściciel psa jest odpowiedzialny za zwierzę i powinien o nie dbać, tylko zachować ostrożność i pilnować, aby pies nie biegał wolno – puentuje.
fot. Krzysztof Koszyk – sołtys Kąclowej







