
Takie spotkania kibice zapamiętują na długo! Sandecja Nowy Sącz trzykrotnie musiała odrabiać straty w starciu z Zawiszą Bydgoszcz, ale ostatecznie to biało-czarni mogli świętować zwycięstwo. W meczu 12. kolejki Betclic II ligi podopieczni Ireneusza Mamrota pokonali rywali 4:3, a decydująca bramka padła już w doliczonym czasie gry. Przy ulicy Kilińskiego nie zabrakło emocji, zwrotów akcji i prawdziwego piłkarskiego szaleństwa!
Kibice zgromadzeni na stadionie w Nowym Sączu byli świadkami jednego z najbardziej emocjonujących spotkań obecnego sezonu. Sandecja Nowy Sącz podejmowała Zawiszę Bydgoszcz, a przebieg rywalizacji przypominał prawdziwy piłkarski dreszczowiec. Gospodarze aż trzykrotnie znajdowali się w niekorzystnej sytuacji, jednak za każdym razem potrafili odpowiedzieć na trafienia przeciwników.
Najwięcej działo się w ostatnich minutach spotkania. Od 82. minuty kibice zobaczyli aż cztery bramki, a o końcowym rozstrzygnięciu zdecydowała jedna z ostatnich akcji meczu. Bohaterem sądeckiej drużyny został Filip Piszczek, który dwukrotnie pokonał bramkarza rywali oraz Wiktor Pleśnierowicz, autor zwycięskiego trafienia.

Zawisza zaskoczył gospodarzy przed przerwą
Spotkanie rozpoczęło się od rywalizacji dwóch zespołów, które chciały poprawić swoją sytuację w ligowej tabeli. Sandecja, prowadzona od niedawna przez Ireneusza Mamrota, liczyła na pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego szkoleniowca. Zawisza przyjechał natomiast do Nowego Sącza z zamiarem wywalczenia cennych punktów.
Pierwsza połowa nie ułożyła się po myśli gospodarzy. W 35. minucie Mikołaj Staniak znalazł sposób na pokonanie Bartosza Głogowskiego i wyprowadził Bydgoszczan na prowadzenie. Goście schodzili więc do szatni z jednobramkową zaliczką, a przed Sandecją stało zadanie odwrócenia niekorzystnego wyniku.
W przerwie trener Ireneusz Mamrot zdecydował się na trzy zmiany. Na boisku pojawili się Tobiáš Diviš, Patryk Kieliś oraz Piotr Kowalik, którzy zastąpili Kamila Ogorzałego, Adama Brenkusa i Szymona Kawałę.
Sandecja ponownie goniła wynik
Po zmianie stron gospodarze szybko doprowadzili do wyrównania. W 53. minucie na listę strzelców wpisał się Marko Kolar, przywracając nadzieję kibicom zgromadzonym przy Kilińskiego.
Remis nie utrzymał się jednak do końca. W 73. minucie Mateusz Stępień ponownie wyprowadził Zawiszę na prowadzenie. Bydgoszczanie znaleźli się w korzystnej sytuacji, a Sandecja musiała po raz drugi rozpocząć pogoń za wynikiem.
Czas nieubłaganie uciekał, a gospodarze wciąż przegrywali 1:2. Wówczas rozpoczęła się końcówka, której przebiegu trudno było się spodziewać.
Cztery gole w końcówce!
W 82. minucie Filip Piszczek, który zaledwie kilka minut wcześniej pojawił się na murawie, doprowadził do wyrównania na 2:2. Radość sądeckich kibiców trwała jednak bardzo krótko. Już minutę później Filip Kozłowski zdobył trzecią bramkę dla Zawiszy i ponownie postawił gospodarzy w trudnej sytuacji.
Sandecja nie zamierzała jednak składać broni. W 84. minucie Piszczek po raz drugi wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do remisu 3:3. W ciągu zaledwie trzech minut kibice zobaczyli trzy gole, a emocje na stadionie sięgnęły zenitu.
Wydawało się, że oba zespoły podzielą się punktami. Biało-czarni walczyli jednak do ostatniego gwizdka i zostali za to nagrodzeni. W doliczonym czasie gry do siatki trafił obrońca Wiktor Pleśnierowicz, który zapewnił Sandecji niezwykle cenne zwycięstwo 4:3!
To był prawdziwy pokaz determinacji i charakteru. Sądeczanie trzykrotnie przegrywali, ale ostatecznie zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Radość gospodarzy była ogromna, a 6535 kibiców obecnych na stadionie mogło świętować spektakularny triumf swojej drużyny.
Pierwsze zwycięstwo Ireneusza Mamrota.
Wygrana z Zawiszą Bydgoszcz była pierwszym zwycięstwem Sandecji pod wodzą Ireneusza Mamrota. Nowy szkoleniowiec rozpoczął pracę w Nowym Sączu od wyjazdowego remisu 1:1 z Rekordem Bielsko-Biała, a w swoim drugim ligowym spotkaniu poprowadził biało-czarnych do zdobycia kompletu punktów.
Po 12 kolejkach Betclic II ligi Sandecja zajmuje 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 19 punktów. Sądeczanie mają na koncie pięć zwycięstw, cztery remisy i trzy porażki, a ich bilans bramkowy wynosi 19:15.
Na czele rozgrywek znajduje się Znicz Pruszków z 29 punktami, przed GKS-em Tychy (26 pkt) i Górnikiem Łęczna (20 pkt). Sandecja traci zatem tylko jeden punkt do trzeciego miejsca, choć musi również uważać na zespoły znajdujące się tuż za jej plecami. Podhale Nowy Targ i Olimpia Grudziądz mają bowiem identyczny dorobek punktowy.
Wyjazd do Stalowej Woli
Na odpoczynek nie będzie zbyt wiele czasu. Już w sobotę, 24 października o godzinie 20:00, Sandecja Nowy Sącz zmierzy się na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola.
Najbliższy przeciwnik biało-czarnych zajmuje 13. miejsce w tabeli z dorobkiem 16 punktów. Różnica między zespołami wynosi zaledwie trzy oczka, dlatego nadchodzące spotkanie będzie miało duże znaczenie dla układu ligowej tabeli.
Po niezwykle emocjonującym zwycięstwie nad Zawiszą podopieczni Ireneusza Mamrota będą chcieli pójść za ciosem i po raz kolejny sięgnąć po komplet punktów. Czy efekt nowej miotły przyniesie Sandecji następne zwycięstwo?
Sandecja Nowy Sącz – Zawisza Bydgoszcz 4:3 (0:1)
Bramki dla Sandecji: Marko Kolar (53′), Filip Piszczek (82′, 84′), Wiktor Pleśnierowicz (90’+).
Sandecja Nowy Sącz: Bartosz Głogowski – Kamil Ogorzały (46′ Tobiáš Diviš), Wiktor Pleśnierowicz, Kamil Słaby, Bartosz Szeliga (83′ Łukasz Gerstenstein) – Eryk Kosiński, Dominik Holaň, Maciej Żurawski (76′ Filip Piszczek), Adam Brenkus (46′ Patryk Kieliś), Szymon Kawała (46′ Piotr Kowalik) – Marko Kolar.
Zawisza Bydgoszcz: Michał Oczkowski – Mikołaj Dziarkowski, Sebastian Golak, Mikołaj Staniak, Jan Juśkiewicz – Jakub Łukowski (66′ Wojciech Szumilas), Radosław Kanach (75′ Maciej Kona), Bartosz Kuśmierczyk (66′ Ignace Abdelhamid), Michał Cywiński, Sebastian Rak (66′ Mateusz Stępień) – Maciej Mas (75′ Filip Kozłowski).
Żółte kartki: Marko Kolar – Bartosz Kuśmierczyk, Radosław Kanach.
Sędzia: Mariusz Myszka (Stalowa Wola).
Frekwencja: 6535.
Sponsorzy działu sportowego: Gospodarstwo Pasieczne „Sądecki Bartnik”, Stacja Paliw Szpila, Firma „KIPIEL” – usługi remontowo-budowlane, Usługi Transportowe i Komunalne Szpila, Libropol – wynajem busów i autokarów, Auto-Complex – Twój Dealer Samochodowy, JS Konstrukt, Kanciapa Barber, AF Konstrukcje Filipowicz, Budownictwo Filipowicz, O1E – Agencja Reklamowa.
Fot. Grybów24











































































































































