
Mocny akcent ze Stróż podczas trwającego AGRO Gorlice 2026. Krzysztof Olszanecki przywiózł do Bystrej pięć sztuk bydła ze swojego gospodarstwa, w tym cztery jałówki i jednego cielaka. Jedna z czerwono-białych jałówek została wybrana czempionem, a kolejne zwierzęta zajęły trzecie i czwarte miejsce.
Krzysztof Olszanecki prowadzi w Stróżach duże gospodarstwo, w którym obecnie znajduje się blisko 200 sztuk bydła. Jak mówi w rozmowie z Grybów24, utrzymanie tak licznego stada wymaga nie tylko codziennej pracy, ale również odpowiedniego zaplecza paszowego.
– Mamy około 30 hektarów kukurydzy na kiszonkę, 50 hektarów łąk na kiszonkę. Zboża też mamy, bo mamy wydajność powyżej 10 tysięcy, więc potrzebna jest również pasza treściwa – mówi Krzysztof Olszanecki.
Łącznie pod uprawę zbóż przeznaczanych jest kolejnych blisko 50 hektarów. Zwierzęta mają do dyspozycji wybiegi, jednak nie są wypasane, przez cały rok otrzymują przygotowywaną dla nich paszę.
Gdy przychodzą „zielone żniwa”, pracuje cała rodzina
Gospodarstwo prowadzone jest rodzinnie. Jak podkreśla Krzysztof Olszanecki, są okresy w roku, kiedy potrzebne jest zaangażowanie wszystkich.
– Szczególnie jest kilka tygodni w roku, kiedy są żniwa, uprawy, zbiór zbóż czy zbiór kiszonek. My to nazywamy „zielonymi żniwami”. Wtedy jest pełne zaangażowanie – opowiada.
Podczas AGRO Gorlice 2026 Olszanecki zaprezentował pięć zwierząt. Największy sukces przyniosła jałówka rasy holsztyńsko-fryzyjskiej odmiany czerwono-białej, którą sędzia wybrał czempionem.
– Wszystkie sztuki po mojemu są fajne i ładne, ale sędzia musiał którąś wybrać. Jedną wybrał jako czempiona, a kolejne są na trzecim i czwartym miejscu – mówi hodowca.
Co zdecydowało o tytule czempiona?
Podczas oceny pod uwagę brana jest cała budowa zwierzęcia. Liczą się m.in. układ żeber, zad oraz kończyny. Jak wyjaśnia Krzysztof Olszanecki, właśnie mocne nogi mają duże znaczenie w przypadku współczesnej hodowli.
– Dzisiaj krowy, kiedy są utrzymywane luzem, dużo chodzą i muszą mieć mocne kończyny – tłumaczy.
W gospodarstwie w Stróżach hodowane są zarówno holsztyny czerwono-białe, jak i bardziej popularne czarno-białe. To właśnie przedstawicielka rzadziej spotykanej odmiany czerwono-białej przyniosła hodowcy największy sukces podczas tegorocznego wydarzenia.
Krzysztof Olszanecki brał już udział w AGRO Gorlice dwa lata temu. Wówczas odbywał się jednak jedynie pokaz bydła, bez konkursowej oceny zwierząt. Tegoroczna wycena była więc dla niego pierwszą podczas tej imprezy.
– Nie spodziewałem się – przyznaje po zdobyciu tytułu czempiona.
Debiut w konkursowej rywalizacji trudno jednak uznać za inny niż udany, jedna sztuka ze Stróż zdobyła tytuł czempiona, a dwie kolejne znalazły się na wysokich miejscach.





























