
Widmo umowy Mercosur przeraża polskich rolników. Polska na razie jako jedyne państwo członkowskie złożyła skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Chociaż tymczasowe ustalenia obowiązują dopiero od 1 maja, już pojawiły się problemy. Czy eksport polskiego mleka został zablokowany? Senator Wiktor Dural żąda wyjaśnień.
Sprawa dotyczy umowy o partnerstwie i przejściowej umowy handlowej pomiędzy przedstawicielami Unii Europejskiej a krajami Mercosuru (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem). Porozumienie obejmuje między innymi zniesienie ceł na 91% towarów z UE, w tym na produkty rolne, produkty spożywcze, samochody i leki, a także ochronę wrażliwych produktów (wołowina, drób, ryż, miód, jajka czy cukier) przed zwiększonym importem z Ameryki Południowej. W konsekwencji ma wzrosnąć unijne PKB.
W opinii polskiego rządu i polskich rolników wprowadzenie porozumienia zdestabilizuje nasz sektor rolniczy, nadszarpnięte również zostanie zaufanie konsumentów. Decydenci obawiają się zalewu produktami znacznie gorszej jakości.
Zdaje się, że nieufność co do umowy nie była bezpodstawna. Na starcie władze z państw Mercosuru zaczęły kwestionować europejskie świadectwa weterynaryjne i wymuszają kosztownych badań. Na opór trafili szczególnie sadownicy oraz sektor mleczarski. Takie zachowanie wzbudziło stanowczy sprzeciw senatora Wiktora Durlaka.
Konieczne wyjaśnienia
Na 58 posiedzeniu Senatu senator Wiktor Durlak wraz gronem parlamentarzystów złożył oświadczenie do ministra rolnictwa i rozwoju wsi – Stefana Krajewskiego, wiceprezesa Rady Ministrów – Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra spraw zagranicznych – Radosława Sikorskiego.
– Umowa Unii Europejskiej z Mercosur, której zdecydowanie się sprzeciwialiśmy i sprzeciwiamy, nie może działać w jedną stronę. Nie może być tak, że państwa Ameryki Południowej otrzymują łatwiejszy dostęp do rynku europejskiego, w tym polskiego rynku spożywczego, a polscy rolnicy i polskie firmy napotykają bariery administracyjne, weterynaryjne, sanitarne czy proceduralne, które w praktyce uniemożliwiają im sprzedaż własnych produktów na tamtych rynkach – czytamy we wstępie.
Senatorowie podkreślili, że polskie mleczarstwo to jedna z najważniejszych gałęzi naszego rolnictwa. Co więcej, można go zaliczyć do największych w Europie. Nie wyklucza to jednak braku stabilności sektora i wielu kryzysów, z którymi rolnicy mierzyli się przez ostatnie lata. W tym przypadku stagnacja jest wykluczona – reakcje na zmiany w środowisku są gwarantem rozwoju.
Parlamentarzyści wskazują również na dodatkowy czynnik: eksport, który w przypadku nadprodukcji nie jest „luksusem”, a koniecznością. Wypunktowali sprzeczność pomiędzy informacjami przekazywanymi przez rolników i tymi uzyskanymi od ministerstwa rolnictwa:
– Z informacji przekazywanych przez przedstawicieli sektora wynika, że mimo formalnych uzgodnień dotyczących świadectw weterynaryjnych eksport produktów mleczarskich do Brazylii napotyka w praktyce poważne trudności. Branża wskazuje na dodatkowe wymagania, oczekiwanie badań niewykonanych w Polsce oraz sytuację, w której zapisy o otwartym rynku pozostają bardziej teorią niż realną szansą gospodarczą. Ministerstwo rolnictwa twierdzi, że procedury eksportowe do Brazylii są aktywne, że świadectwa zostały uzgodnione, a polskie zakłady mogą korzystać z mechanizmu pre-listingu. Jeżeli jednak branża mówi, że eksport faktycznie nie działa, to rolą państwa nie jest jedynie polemizowanie z przedsiębiorcami, lecz wyjaśnienie problemu do końca i doprowadzenie do jego praktycznego rozwiązania.
„Oczekujemy determinacji”
W oświadczeniu nie zabrakło pytać do przedstawicieli polskiego rządu. Dotyczą one chociażby: liczby zakładów mleczarskich uprawnionych do eksportu do Brazylii, wymagań Brazylii wykraczających poza uzgodnione świadectwa weterynaryjne, działań dyplomatycznych podjętych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych wobec Brazylii, wniosku o interwencję Komisji Europejskiej i planu wsparcia ekspansji polskich producentów mleczarskich.
– Polscy rolnicy nie boją się konkurencji, ale konkurencja musi być uczciwa. Skoro otwieramy Europę na produkty z Mercosur, to mamy prawo domagać się skutecznego otwarcia rynków Mercosur na polskie mleko, sery, proszki mleczne, żywność wysokiej jakości i produkty naszych przedsiębiorców – brzmi zakończenie.
Czy oświadczenie senatora Durlaka przyniesie efekty? Pozostaje czekać na rozwój sytuacji.
Pełna treść oświadczenia dostępna tutaj.









