
W nocy z 5 na 6 marca doszło do groźnego zdarzenia drogowego w Kąclowej. 33-letni mieszkaniec Sądecczyzny z niewyjaśnionych przyczyn wjechał w barierę ochronną, po czym wypadł z drogi na wiadukcie i spadł z dużej wysokości. Wypadek postawił liczne służby na nogi.
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie około godziny 23.45. Jak się okazało, kierowca samochodu marki Audi ze znaczną siłą uderzył w bariery ochronne przy wiadukcie w Kąclowej, w wyniku czego uszkodził zabezpieczenia.
Konieczny transport lotniczym pogotowiem ratunkowym
Samochodem podróżowała jedna osoba, która zakleszczyła się w kabinie pojazdu. Na skutek siły uderzenia kierujący doznał ciężkich obrażeń ciała. Jak podaje portal miastoNS.pl, stan poszkodowanego wymusił decyzję o wezwaniu lotniczego pogotowia ratunkowego. Kierowca został przetransportowany do szpitala, po tym jak strażacy użyli specjalistycznych narzędzi hydraulicznych i wydostali go na zewnątrz.
– Na miejscu zdarzenia prokurator z Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, policjanci z Zespołu Wypadkowego Wydziału Ruchu Drogowego oraz biegły sądowy z zakresu ruchu drogowego prowadzili oględziny. Wszystkie wykonane przez nich czynności, opinia biegłego oraz prowadzone w tej sprawie postępowanie, pozwolą dokładnie wyjaśnić okoliczności i przyczyny tego wypadku – poinformowała nadkom. Justyna Basiaga, oficer prasowa KMP w Nowym Sączu.
Działania trwały ponad 6 godzin i brały w nich udział: OSP Kąclowa, OSP Grybów-Biała, PSP JRG 1 Nowy Sącz, policja, zespół ratownictwa medycznego i lotnicze pogotowie ratunkowe.
fot. OSP Kąclowa / OSP Grybów-Biała













