
W Nowym Sączu odbyła się konferencja prasowa inaugurująca rundę wiosenną w wykonaniu miejscowej Sandecji. Oprócz omówienia celów sportowych i sytuacji kadrowej klub odniósł się do głośnych wydarzeń wokół Rafała Wolsztyńskiego. Trener wraz z zawodnikami podkreślali intensywne przygotowania oraz jasno określony cel na wiosnę – walkę o miejsce w czołowej szóstce i baraże o awans.
Na początku spotkania odczytano oświadczenie dotyczące wpisów Rafała Wolsztyńskiego w mediach społecznościowych. Klub podkreślił, że zawodnik dostarczył faktury za grudzień i styczeń dopiero 13 lutego, co według władz – uniemożliwiało wcześniejsze uregulowanie należności. Po otrzymaniu dokumentów część wynagrodzenia została wypłacona.
19 lutego wszczęto formalne postępowanie wobec zawodnika. Sprawa może trafić przed sąd polubowny PZPN i zakończyć się sankcjami finansowymi, obowiązkiem zapłaty określonej kwoty na cel społeczny, a nawet rozwiązaniem kontraktu. Klub poinformował również o reakcji wobec Michała Rutkowskiego w związku z naruszeniem zasad poufności.
Cel: pierwsza szóstka
Szkoleniowiec Sandecji Rafał Smalec podczas konferencji jasno określił cele drużyny na najbliższe miesiące i nie pozostawił wątpliwości, w jakim kierunku ma podążać zespół w rundzie wiosennej:
– Nastroje minorowe pożegnaliśmy z końcem roku. Ten rok rozpoczęliśmy w bardzo dobrej atmosferze i z bojowym nastawieniem. Dla mnie fundamentalne jest to, że walczymy o pierwszą szóstkę. Mamy tyle samo do góry co do dołu, ale nas interesuje tylko góra – podkreślił szkoleniowiec.
Smalec zaznaczył, że drużyna podchodzi do wyzwania z pokorą, ale bez strachu.
– Nie będziemy robić zasłony dymnej i mówić, że zobaczymy, co przyniesie los. Mamy w sobie mnóstwo pokory, ale też bardzo dużo odwagi. Albo patrzymy w górę, albo czegoś się boimy. My się nie boimy – stwierdził.
„Ja biorę tarczę i będę ich bronił”
Rafał Smalec jasno podkreślił, że bierze pełną odpowiedzialność za wyniki zespołu i nie zamierza uchylać się od rozliczeń. Zaznaczył, że to na nim spoczywa ciężar decyzji sportowych oraz końcowego efektu pracy drużyny.
Szkoleniowiec zwrócił również uwagę, że kluczowe będzie podejście zawodników – zaangażowanie, charakter i mentalność. Jego zdaniem wynik meczu zależy od wielu czynników, ale postawa na boisku i determinacja to elementy, nad którymi zespół ma pełną kontrolę.
Zmiany w kadrze
Po rundzie jesiennej klub zdecydował się na roszady kadrowe. Część zawodników odeszła, pojawili się nowi piłkarze, a sztab wprowadził zmodyfikowany model gry.
– Chcieliśmy wpoić w zespół mnóstwo nowych zasad. I naprawdę nacisk kładę na słowo ‘mnóstwo’. To mógł być dla chłopaków trudny czas, bo wymagania były wysokie, a nowych rzeczy bardzo dużo. Goniliśmy ich niemiłosiernie – przyznał trener.
Jednocześnie podkreślił, że z tygodnia na tydzień coraz mocniej wierzył w zespół:
– Z treningu na trening coraz bardziej zakochiwałem się w tej grupie. To, jak pracowali i jak podchodzili do obowiązków, naprawdę napawa mnie optymizmem.
Sytuacja kadrowa i plany w ataku
Przed wtorkowym meczem z Zagłębiem Sosnowiec niemal wszyscy zawodnicy są do dyspozycji sztabu trenerskiego. Jedynym nieobecnym pozostaje Patryk Peciak, który ostatnio doznał urazu.
Klub wciąż analizuje możliwość wzmocnienia ataku i szuka odpowiedniego napastnika, choć zimowe okno transferowe oraz realia drugiej ligi utrudniają pozyskanie nowych zawodników. Na chwilę obecną w drużynie są m.in. Filip Piszczek oraz Bartek Juszczyk, którzy mogą pełnić rolę napastnika, a sztab pozostaje elastyczny, jeśli zajdzie potrzeba uzupełnienia tej pozycji.
Trener Smalec zaznaczył, że zimowe przygotowania pozwoliły lepiej poznać zawodników i ocenić ich możliwości, co daje podstawę do budowania skutecznej ofensywy w nadchodzącej rundzie.
Presja? „To ma być motor napędowy”
Szkoleniowiec odniósł się również do gry przed własną publicznością, gdzie jesienią wyniki były słabsze niż na wyjazdach:
– Dla takiej publiczności warto robić coś więcej niż normalnie, wyciągać z siebie procenty ponad możliwości. To musi być dla nas motor napędowy, a nie coś, co nas przytłacza. Jeśli chcemy grać na wysokim poziomie, musimy umieć sobie z tym radzić – dodał Rafał Smalec, trener Sączersów.
Runda wiosenna zapowiada się więc w Nowym Sączu jako czas ambicji, konsekwencji i wyraźnie określonego celu – walki o miejsce w czołowej szóstce i baraże o awans. Klub stawia na pełne zaangażowanie zawodników, odpowiedzialne podejście do każdego meczu oraz ścisłą realizację planu trenera Smalca. Po intensywnym okresie przygotowawczym zespół jest gotowy zarówno fizycznie, jak i mentalnie, a dobra atmosfera w szatni i poczucie wspólnego celu mają być fundamentem, który pozwoli Sandecji rywalizować na wysokim poziomie przez całą rundę.
Pierwsze mecz biało-czarnych po przerwie zimowej odbędzie się już 24 lutego na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec o godzinie 18:00. Natomiast 1 marca Sandecja Nowy Sącz podejmie na swoim stadionie przy ul. Kilińskiego – GKS Jastrzębie. Pierwszy gwizdek zabrzmi o 15:00.
Jednym ze sponsorów Sandecji jest Auto-Complex – Twój Dealer Samochodowy – firma, która od wielu lat jest partnerem strategicznym naszych portali informacyjnych.
























