
Przed sobotnim meczem Grybovii z Amatorem Paszyn (2:2) piłkarze gospodarzy zaprezentowali się w nowych koszulkach ufundowanych przez jedną z firm ochroniarskich. Spora w tym zasługa kierownika drużyny Jana Sieroty. To właśnie on wpadł na pomysł, by zwrócić się z prośbą o wsparcie do swego byłego pracodawcy.
Klub z miasta nad Białą wystosował więc pismo do prezesa firmy Solid Andrzeja Szymanowskiego, w którym nadmienił, że poszukuje partnerów, którzy mogliby wesprzeć grybowskiego A-klasowicza poprzez ufundowanie nowych koszulek sportowych.
“Koszulki są nie tylko ważnym elementem naszego wizerunku, ale także kluczowym aspektem motywującym dla naszych zawodników (…) Jesteśmy amatorskim klubem piłkarskim istniejącym od 1921 roku. Od lat promujemy sport i aktywny tryb życia w Naszej społeczności. Nasza działalność cieszy się dużym zainteresowaniem wśród młodzieży oraz mieszkańców regionu grybowskiego. Z Naszego klubu wielu piłkarzy dotarło na najwyższy szczebel m.in. Andrzej Łatka – piłkarz Legii Warszawa, Arkadiusz Bałuszyński – Odra Wodzisław, Piotr Jachowicz – Sandecja Nowy Sącz i wielu innych” – brzmiał fragment pisma.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Grybowianie otrzymali komplet białych trykotów z herbem klubu, sponsora i napisem “KS Grybovia 1921”.
– Obiecano nam, że będzie również szansa na dresy. Na pewno jest to pozytywny pomysł i fajne wsparcie dla naszego klubu. W A Klasie liczy się każda pomoc dla klubu. Miasta i gminy pomagają zespołom na tym szczeblu ile mogą, ale koszty nieraz zaskakują. W skali roku zespół seniorów i jedna drużyna młodzieżowa to wydatek rzędu od 50 do 70 tys. zł. W tych czasach coraz trudniej o sponsorów – komentuje prezes Grybovii Marian Michalik.
Fot. Michał Mucha